FiF5 (1)ROZDZIAŁ 1 - Ta chwila, która zaważyła na całym jego życiu...To był niesamowicie zimny i deszczowy początek lata. Od rana padał zimny deszcz, a niebo zasnute było ciemnymi chmurami… Na ławce w parku, który teraz był przerażająco cichy, smutny i ciemny siedział 14 letni chłopiec. Siedział tam już od dwóch godzin i ani myślał ruszyć się do domu, by trochę się ogrzać. Dean, czyli ów chłopiec, który w tak okropną pogodę zapragnął posiedzieć na ławce wśród zieleni, wyszedł z domu,
FiF6 - (8)Izabella obudziła się przez wpadające promyki jasnego słońca, które świeciło jej po oczach. "Kto odsłonił tą rolete?" - przemknęło przez jej zaspane myśli. Dziewczyna ziewnęła potężnie i zwlekła się powolnie z łóżka. Jej spojrzenie zatrzymało się na małym kalendarzyku, stojącym na okrągłym stoliku. Był dziś 21 lipca... Dziewczynka wzięła głęboki wdech i zamyśliła się na moment...Mieszkała już u Fineasza od tygodnia... Została u swojego chłopa
PiF Story 6 Part 3 - Wesole miasteczkoPhineas i Ferb"Wesołe miasteczko"Part 3O czwartej przyjaciele zwiedzili już prawie każdą atrakcje. Phineas zniknął przy stoisku z jedzeniem, a Izabella spotkała dziewczyny z Ogników i została by z nimi pogadać. - To gdzie teraz? - zwróciła się Danny do pozostałych. - Do wypróbowania pozostał nam tunel miłości - odparł Markus zerkając na ulotkę, na której wykreślali kolejno wszystkie wypróbowane atrakcje. - Wiec chodźmy - zawołał Danny. - Idźcie sami - odezwał się Ferb z r
PiF Story 6 Part 2 - Wesole miasteczkoPhineas i Ferb"Wesołe miasteczko"Part 2Danny i Ferb dotarli do Wesołego Miasteczka. Danny przez cala drogę nawijała o Markusie i jego bohaterskich czynach. Gdyby nie fakt, ze Ferb lubił jej słuchać to już dawno wyrwał by sobie uszy i wrzucił do wulkanu.Dzieci skierowały się w stronę diabelskiego młyna. Danny rozglądała się dookoła w poszukiwaniu Markusa. W końcu dostrzegła go i rzuciła się mu na szyje. - Markus! Cześć! - Cześć Danny! Stęskniłem się za tobą!Danny puściła ch&
PiF Story 6 Part 1 - Wesole miasteczkoPhineas i Ferb"Wesołe miasteczko"Part 1Phineas i Ferb siedzieli pod drzewem, delektując się ciepłym, słonecznym, letnim dniem. Po całych dwóch dniach ulewnego deszczu, nareszcie się przejaśniło i chłopcy chcieli wchłonąć jak najwięcej promyków słońca, tak na zapas.Wcześniejsze plany budowy katapulty zeszły na manowce, ponieważ cale drewno z pobliskiego tartaku zamokło i do niczego się nie nadawało. Tak wiec chłopcy nie mieli jeszcze planów na dzisiejszy dzień.Bramka ogródka otworzyła
PiF Story 5 Part 2 - Deszczowa piosenkaPhineas i Ferb"Deszczowa piosenka"Part 2 Izabella i Danny tańczyły w deszczu skacząc po kałużach, chłopcy natomiast urządzili sobie błotną bitwę, tak wyczekiwaną przez Buforda. Phineas i Ferb & Buford i Balgit. Warto zauważyć, że walka nie była dość równa, bowiem Bufordowi co jakiś czas udało się trafić w Balgita błotną kulką. Najwyraźniej nie mógł się powstrzymać. - Buford przecież jesteśmy razem w drużynie! - wykrzyknął oburzony Balgit obrywając po raz
PiF Story 5 Part 1 - Deszczowa piosenkaPhineas i Ferb "Deszczowa piosenka"Part 1 Phineas siedział przed oknem obserwując padający deszcz. Ferb, Izabella, Buford i Balgit grali wspólnie w pokera. - To już drugi dzień - wykrzyknął niespodziewanie czerwonowłosy. - Ile może padać!? Przez ten deszcz znów musieliśmy przełożyć plany budowy katapulty. - Nie martw się Phineas, w końcu przestanie padać - uspokoiła go Izabella. - Daje trzy. - Tak, a wtedy wystrzelimy kujona prosto na Antarktydę - dodał Buford. - Wchodzę. - Dlaczego chcesz wystrzelać mnie?
Zakochałam się w tym rysunku
Jest wspaniały
Cieszy mnie, że wpadł ci w oko
Wpadł i nie chce wypaść